środa, 26 stycznia 2022

klątwy

 Pech w miłości? Szwankuje Ci zdrowie, finanse? Być może to klątwa.

Aby rzucić klątwę potrzebny jest rytuał, albo… silny ładunek emocji + właściwe słowa.
Więc zarazem łatwo i niełatwo jest rzucić klątwę. Świadome rzucenie klątwy wymaga kilku zabiegów i trochę wiedzy. A właściwie trochę więcej niż trochę, bo zwykłe „trochę” może spowodować, że rzucimy klątwę na kogoś, ale jej skutki „zahaczą” także i nas.

Jednak klątwę można rzucić nieświadomie, poprzez wypowiedzenie w złości  przekleństwa (i to nie tylko tego na ha.. i na ka…).
Kiedy ktoś nam dopiekł, skrzywdził i w dodatku nie ma chęci do uznania swojej winy, czasem mamy tendencję do zbyt wyrazistego okazywania swoich emocji. „Niech cię piekło pochłonie”, „zgiń przepadnij”, czy choćby popularne „niech cię drzwi ścisną” to nic innego jak zalążek klątwy. Do tego wystarczy, że jesteśmy naprawdę zagniewani i nieszczęście gotowe.

Tak więc widzicie, że klątwę może rzucić na nas każdy, a i my też mamy taką moc. Wszyscy oddziałujemy na siebie nieustannie. Myśląc, czy mówiąc o kimś, wysyłamy w jego kierunku energię. Warto aby była ona jak najlepsza, bo to co wysyłamy – powraca, a dodatkowo obniża lub podwyższa nasze wibracje.

Jednak nie zawsze mamy wpływ, przynajmniej wpływ świadomy, na to co do nas płynie od innych. Czasem ktoś kto właśnie stanął na naszej drodze ma po prostu kiepski czas i nie do końca panuje nad tym, co mówi w naszym kierunku.
I czasem „niechcący”, załapiemy taką klątewką, bo po prostu byliśmy w złym miejscu o złej porze.
W naszym życiu zaczyna się walić, a my nie wiemy dlaczego. Dopiero po jakimś czasie orientujemy się że to klątwa. Jak rozpoznać że została na nas nałożona klątwa? Poniższe symptomy mogą na nią wskazywać:

- osłabienie, zmęczenie, nagłe pogorszenie samopoczucia czy zdrowia
w tym wypadku udajemy się do lekarza i sprawdzamy najpierw czy nasze gorsze samopoczucie nie ma podłoża medycznego
- kiepskie samopoczucie psychiczne, skłonność do stanów depresyjnych, lęki, niepokój, wrażenie że ktoś nas obserwuje – wszystkie objawy bez uzasadnienia w sytuacji życiowej.
- pech, czyli rozpadanie się różnych aspektów życia, wrażenie braku panowania nad życiem
- powtarzające się koszmary lub znaczące sny, zwłaszcza dotyczące jednej osoby
- gwałtowne nieuzasadnione psucie się przedmiotów, zwłaszcza elektroniki, oraz przedmiotów które uznajemy za amulety i talizmany.
- dziwne reakcje zwierząt domowych, na nas lub na konkretne osoby
- zniknięcie przedmiotów osobistych (zdjęcia, szczotka do włosów, ulubiona maskotka)
- znajdywanie dziwnych jakby podłożonych celowo rzeczy (rozlane wokół domu płyny, straszne maskotki, zwiędłe kwiaty, lub nieżywe zwierzęta)

Te sygnały nie muszą występować wszystkie jednocześnie. Możemy zaobserwować tylko 2-3 z nich, ale nasza intuicja podpowie nam czy mamy się czym niepokoić.
Pamiętajcie także aby bez potrzeby nie rozkręcić spirali strachu i nie zacząć sobie wmawiać że ktoś nam źle pożyczył i że odtąd nasze życie będzie przebiegało pod znakiem pecha.
Jeśli sami nie umiemy rozpoznać czy mamy klątwę, możemy uciec się do sprawdzenia tego za pomocą kilku sposobów:
- Medytacja. Siadamy i zadajemy pytanie o osobę, która nam źle życzy. W głębokiej medytacji powinna nam się ukazać jej postać
- Wahadło. Pytamy wprost czy mamy klątwę a wahadło powinno pokazać nam bez żadnej wątpliwości odpowiedź na tak lub nie.
- Karty. Podobne pytanie zadać możemy kartom tarota, lub klasycznym
- Uzdrowiciel. Przy okazji wizyty u uzdrowiciela, w trakcie sesji podczas uzdrawiającego dotyku, powinna pokazać się również klątwa.
- Jajowanie. Czyli obtaczanie jajem. Jest to zabieg od razu zdejmujący klątwę.

Klątwie należy przede wszystkim zapobiegać, poprzez podnoszenie wibracji, noszenie amuletów, regularne oczyszczanie solą, okadzanie, lub dzwiękoterapię. Można także zbudować mentalną ochronę, lub wspomagać się minerałami i kryształami. Dobrym sposobem jest noszenie czerwonej nitki z siedmioma supełkami, na nadgarstku, lub agrafki wpiętej w ubranie.

Co jednak kiedy wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują klątwę?
Z rzeczy które możemy zrobić sami to oczyszczanie i podniesienie wibracji, a także przeprowadzenie rytuału uwalniającego od klątwy. Rytuał może być najprostszy. Wystarczy zapalona świeca i kartka z intencją.
Jeśli jednak wyczerpane zostały wszelkie sposoby, a objawy klątwy nie zniknęły, trzeba poszukać pomocy.

Jak przebiega u mnie proces zdejmowania klątwy?
Umawiamy się na sesję podczas której sprawdzam czy objawy które występują w Twoim życiu to klątwa, czy raczej inny proces mogący objawami przypominać klątwę. Może to być między innymi, oczyszczanie jakiś aspektów twojej duszy, lub uwalnianie się od niepotrzebnych przekonań, czy choćby przejście między numerologicznymi okresami życiowymi.
Jeśli okaże się że potrzebna jest interwencja w postaci rytuału zdjęcia klątwy to również jestem w stanie go przeprowadzić, lub być dla Ciebie wsparciem.  

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Moja opowieść wigilijna dla Was

Święta. 
Magiczny czas z rodziną, kolędami i smażonym karpiem. Są prezenty i ciepełko rodzinne, czyli coś czego na co dzień nam brakuje. 
Jesteśmy w pędzie, nie mamy czasu dla siebie, rodziny, na to aby zatrzymać się i pomyśleć. Brakuje nam miłości, ciepła, troski i odpoczynku. Tego wszystkiego synonimem są święta.  Tęsknimy za bliskością i mamy nadzieję że w święta nadrobimy stracony na co dzień czas.
Ale nie nadrobimy. Tak nam się tylko wydaje, bo w jaki sposób kilka godzin wspólnie spędzonych przy stole ma zastąpić nam bliskość którą przecież buduje się cierpliwie i przez lata. 
Czasem więc święta pozostawiają nam niedosyt, czasem niosą rozczarowania, a czasem nawet większe cierpienia. 


A gdyby tak urządzić święta przez cały rok?
A gdyby tak codziennie czuć się wdzięcznym za rodzinę, zdrowie, dostatek?
Troszczyć się o siebie, o bliskich, o to żeby spełniać swoje marzenia, robić sobie prezenty, nawet o to żeby jeść pyszne rzeczy? 
Gdyby tak codziennie otaczać się tylko takimi ludźmi, których lubimy i którzy nas lubią?
Dążyć do uzyskania wymarzonej pracy i więcej czasu spędzać z rodziną?
Czyż nie byłoby to cudne życie?


Dawno, dawno temu żyła sobie smutna dziewczyna. 
Miała mało znajomych, nie odnosiła specjalnych sukcesów, chodziła do nieciekawej pracy, a jej związki były... no sami wiecie... lepiej nie opowiadać. 
Ta dziewczyna czekała co roku na święta. Od dzieciństwa, co rok obiecywała sobie, że będzie miło, wreszcie się wyśpi, naje pysznościami i pobędzie z kochającą rodziną. 
Co roku miała to samo pragnienie i co roku doznawała rozczarowania, bo nie widziała, że kiedy w powszedni dzień, nie dbamy o nasze życie, o naszych bliskich, nie pracujemy na relacjami i nie poprawiamy naszego życia dążąc do ideału, który nosimy w sercu, to i w święta nie stanie się cud i nasze życie, w cudowny magiczny sposób się nie naprawi.
Kiedy nie mamy dobrych relacji - nikt nas nie przytuli pod choinką, i nie wręczy nam ciepłego szala wydzierganego na drutach.
Kiedy nie dbamy o atmosferę w domu, to w wieczór wigilijny nikt nagle nie zapomni o nieporozumieniach i nie stworzy nam sielanki.
Kiedy na co dzień borykamy się z kłopotami w pracy i barkiem finansów - w wigilie nie zjawi się Mikołaj z workiem wypełnionym kasą i biletem na wakacje w tropikach, a szef w ramach gwiazdki nie zaproponuje cudownej ciepłej posadki lub awansu. 


Dziewczyna nie rozumiała, że to za czym tęskni, nie mieści się pod choinką w zapakowanym pięknie prezencie, tylko w jej sercu i w jej dłoniach. 
I kiedy kolejny raz się rozczarowała, kiedy zobaczyła jak bardzo tęskni za czymś co może mieć codziennie, tupnęła nogą i powiedziała do siebie: "od dziś będzie inaczej"
I było.
Bo każdego dnia, dziewczyna wstając rano, dziękowała za to co ma, cieszyła się że znów może się obudzić i przeżyć kolejny dzień.
I nie dlatego, że nagle wyszła z ciężkiej choroby, tylko po prostu dlatego, że zrozumiała, że życie nie jest wieczne, że nikt za nią nie zatroszczy się o jej potrzeby, że wszystko to czego pragnie może zdobyć samodzielnie. 
Codziennie rano stawiała sobie nowe cele.
I nie było to zdobywanie wielkiego majątku, miłości czy innych dóbr.
Było to raczej odsłonięcie tego co już miała w sobie, a co zostało zakryte przez lata cierpienia, upokorzenia, smutku i łez. 
Postanowiła, że będzie wdzięczna za wszystko co posiada i że codziennie zrobi choćby jeden krok w kierunku jednego celu: przeżycia każdej minuty, w spokoju szczęściu i błogości.
Wymagało to uporządkowania wielu spraw na zewnątrz, ale także i wewnątrz niej.
Wymagało to odważnej odpowiedzi na wiele niewygodnych pytań i przyglądania się samej sobie w różnych, nie zawsze miłych okolicznościach.
Ale zrobiła to. Robiła to każdego dnia i robi do tej pory, bo wie, że stawką jest najwyższe szczęście odczuwane teraz w tym właśnie jednym momencie.
i w tym,
i w tym... 
..... aż do końca życia, 

I teraz, kiedy już przeszła taką długą drogę, nie musi już czekać, ani na urodziny, ani na weekend ani na święta, bo to na co czekała jest już z nią, jest każdego dnia, w każdej minucie. 
Przyszliśmy na ten świat aby być szczęśliwi, aby korzystać z życia, cieszyć się i kochać.
Nie robimy tego, bo wydaje nam się, że to nie dla nas, że życie jest ciężkie, że każdy dźwiga swoje ciężary. Ale to nieprawda. 
Bo kiedy pragniemy być szczęśliwi, nikt nie może nam tego odebrać. Żadne ciężary, kłopoty, nie zmienią jednego:
tego że JESTEM, ŻYJĘ I KOCHAM
Przy tym żadne cierpienie nie ma szans 
z miłością wigilijnie <3 

czwartek, 2 grudnia 2021

kiedy wziąć ślub z numerologicznego punktu widzenia

 #numerologiaprzykawie

Kiedy nie brać ślubu, a kiedy jest na to najlepszy moment?
Najpierw należy wyliczyć swój rok osobisty. Swój i partnera. W tym celu dodajemy wszystkie cyfry z daty urodzenia i dodatkowo cyfry z roku w którym zamierzamy wziąć ślub. Pamiętajcie ze rok numerologiczny zaczyna się z końcem września więc od października dodajemy kolejny rok, a nie ten który wynika z kalendarza.
Kiedy to zrobimy sprawdzamy poniżej.
Niekorzystne lata na ślub to: 4 (zgubi Was rutyna), 5 (duże prawdopodobieństwo zdrady małżeńskiej), 7 (duża szansa na poczucie osamotnienia w relacji), 9(koniec cyklu a więc nie należy niczego zaczynać).
Korzystny rok na zawieranie związków formalnych to: 3 (rok kreacji i szczęścia z innymi osobami), 6 (to rok rodzinnych spraw i miłości do bliskich), 8 (zwiastun szczęścia i dobrobytu).
lata 1 i 2 - są neutralne ale raczej sprzyjają związkom
Mówi się że ślub powinno się wziąć w miesiącu z literką "r". Nie ma to potwierdzenia w numerologii, ale jeśli ktoś w to wierzy to lepiej przestrzegać tego zalecenia.
Ślubu nie powinno zawierać się w dniach 13, 14, 16, 19 i 26, uważanych za liczby karmiczne.
Wybranie najlepszej daty na ślub zależy również od dnia i miesiąca. Do ich wyliczenia należy użyć liczby Roku Osobistego i miesiąca. Przy podejmowaniu decyzji dobrze wziąć pod uwagę powyższe zalecenia co do cyfr korzystnych i niekorzystnych. Patrzymy również na części składowe w wyliczeniach, jakie liczby dominują, a jakich brak.
Zachęcam do sprawdzenia tego na własnych przykładach i w odniesieniu do późniejszych wydarzeń z życia- będziecie mogli sami zobaczyć ile jest prawdy w tych kilku cyferkach.
Inspiracja do tego artykułu pochodzi z pytania zadanego na priv, a wiedza, z mojego doświadczenia, książek o numerologii i czeluści internetu. inspirujcie się na zdrowie

czwartek, 18 listopada 2021

nie każda kobieta to wiedźma

 Nie każda kobieta to Wiedźma.

Minął 16 listopad – Dzień Wiedźmy.
Urodziłam się właśnie tego dnia, ale mimo tej „korzystnej” daty nie czyni mnie to jeszcze wiedźmą.
Bycie wiedźmą, to nie wydymana stylówa. To nie tylko kilka tali kart, świeczka czy inne gadżety. To wszystko ładnie wygląda, jest niekonwencjonalne, nadaje życiu lekki posmak wyjątkowości, ale w niczym nie ma się to do rzeczywistości. I do tego czym tak naprawdę jest życie wiedźmy.   
Życie wiedźmy nie jest na pokaz.
Życie wiedźmy jest trudne, często pełne traum, które dają wiedzę o świecie i ludziach i otwierają szerszą perspektywę.
Życie wiedźmy dostarcza jej doświadczenia, często tak bolesnego, że niemal śmiertelnego.
Pozwala to zwykłej dziewczynie przetransformować się w kobietę światłą, wykształconą w różnych dziedzinach, o szerokiej świadomości, wysokiej etyce, ale pomimo różnych negatywnych doświadczeń ciągle kochającą świat i ludzi.
Wiedźma pomaga, ale tylko wtedy kiedy ją poprosisz i tylko wtedy kiedy sam jesteś gotów na zmiany i zdecydowany, aby ciężko na nie zapracować.
Wiedźma nie czaruje dla samego czarowania, nie obnosi się ze swoimi mocami, nie chwali że jest wiedźmą. Wiedźmą nazywają ją inni ludzie. Czasem nawet nie nadają jej tej nazwy, ale zawsze kiedy mają kłopoty pierwsze kroki kierują właśnie do niej.
Wiedźmą nie jest każda kobieta, choć obecnie to takie modne.
I wiedźmą wcale nie jest dobrze być, choć dla wielu osób brzmi to egzotycznie, magicznie i wyjątkowo. Bycie wiedźmą to przede wszystkim cierpienie:
Fizyczne, od ciężkich migren, po różne stany niewiadomego pochodzenia boleści.
Psychiczne - bardzo szybkie transformowanie bolesnych i traumatycznych doświadczeń, stany depresyjne, lękowe, nawet paranoidalne.
Duchowe – codzienne zastanawianie się nad sensem życia, sensem istnienia, pytania bez odpowiedzi i odpowiedzi na niezadane pytania.
Cierpienie jest wpisane w życie wiedźmy, ale nigdy nikt go nie widzi. Jest potrzebne i intensywne, bo bez niego wiedźma nigdy nie widziałaby, tego co widzi i nie wiedziałaby więcej od innych.
Tylko cierpienie daje szybki rozwój i szybką wiedzę.
To co przeciętny człowiek przeżywa w ciągu kilu wcieleń, u wiedźmy dzieje się w kilka lat. I nigdy nie ma końca, bo zawsze jest kolejna warstwa do odkrycia, kolejna trauma do przepracowania.
Nie każda kobieta jest wiedźmą. I nie każda kobieta musi nią być.
Za to każda wnosi swoim archetypem coś od siebie dla świata.
Może jesteś archetypem matki i dzielisz się ze światem swoją bezwarunkową miłością, otaczając ludzi ciepłem i troską. A może los uczynił z ciebie kobietę sukcesu która wskazuje innym kobietom możliwość osiągnięcie wolności niezależności i dostatku.
Możliwe też, że jesteś w roli Kochanki, która wielbiąc swoje ciało, pokazuje innym drogę ku intymności. A może jesteś kobietą Królową, która swoim majestatem, umiłowaniem wszystkiego co piękne i wysublimowane, nadaje trend nowym ideom.
Nie wpisuj się na siłę w rolę wiedźmy tylko dlatego, że to teraz modne. Jeśli nie jest to twoje przeznaczenie, nie będziesz w tej roli szczęśliwa. Dokarmisz na chwilę swoje ego, ale zawsze coś będzie cię uwierało, a serce będzie tęskniło za swoim przeznaczeniem.
 Popatrz jaką wyjątkową istotą jesteś jakie masz specjalne umiejętności i talenty i pokazuj je światu.
Daj innym to co możesz dać bez wysiłku, to co tobie przychodzi z łatwością i powoduje że tańczysz w życiu, ciesząc się z każdej jego chwili. 

czwartek, 15 lipca 2021

P2 - tydzień 9 - Cień

Cień to taki ktoś, kto mieszka w nas i cały czas śpi, ale z chwilą, kiedy przestajemy być uważni wyłazi i psuje nam szyki. Cień może odpalać się nam w stanach wzburzenia emocjonalnego, pod wpływem alkoholu, narkotyków, w hipnozie.

Warto poznać swój cień, ponieważ przeżywany jest jako lęk, poczucie winy, agresja czy poczucie mniejszej wartości i znacznie utrudnia nam życie. Pokazuje nam się jako impulsywne nieumyślne zachowanie (zła decyzja, zjadliwy komentarz, ironia ). Generalnie jest to zachowanie niezgodne z normami społecznymi. 

W życiu spotykamy najczęściej cień w osobie tej samej płci. Bardzo często możemy rozpoznać własny cień, poprzez zauważenie tego co przeszkadza nam w innych ludziach, tego czego nie umiemy zaakceptować lub zrozumieć. 
Innym sposobem jest zauważenie narastającej złości, kiedy ktoś nas za coś krytykuje.  
Praca z cieniem to głównie oświetlanie strumieniem świadomości tego, czego nie chcemy widzieć. Ten proces zabiera czasami wiele lat, ale warto jest ją podjąć dla lepszego rozpoznania mechanizmów, które używamy z samym sobą i w naszych relacjach. 
O faza pracy z cieniem napisałam w rozdziale "cień, nasz ciemna strona" - zachęcam do przeczytania. 
A w tym tygodniu zapraszam Cię do przyglądania się sytuacjom, które świadczą o cechach które, wypierasz czyli o Twoim cieniu.  

czwartek, 8 lipca 2021

P2 - tydz. 8 - wysoka wrażliwość

 O Charakterystycznych cechach kobiety wysoko wrażliwej pisałam w swojej książce: "Do Kobiety w Tobie"
Przypomnę tylko krótko że wysoka wrażliwość to pewnego rodzaju nadwrażliwość zmysłowa, która powoduję ze czujemy więcej, odbieramy świat dużo głębiej, niż ludzie o zwykłej wrażliwości. Niestety ta cecha, choć w pewnych zawodach pomocna, w codziennym życiu jest znacznym utrudnieniem. Powoduje szybkie wyczerpywanie się zasobów energetycznych, a co za tym idzie mniejszą wydajność w zarówno w pracy zawodowej jak i w życiu domowym. 
Nadmierne odbieranie bodźców, przeżywanie emocji, niski próg bólu, brak wytrzymałości na niewygody, to tylko niektóre cechy osoby wysoko wrażliwej. O innych przeczytasz w mojej książce. 
  
Dziś skupię się na podtypach kobiet wysoko wrażliwych. 
Jest ich 7, ale rzadko występują tzw. czyste typy. Większość kobiet wysoko wrażliwych łączy cechy 2-3 podtypów. Dobrze jest znać te cechy, oraz tzw. ciemną stronę każdego podtypu. Pozwala to na znaczną poprawę jakości życia, co nie jest bez znaczenia w przypadku kobiety wysoko wrażliwej. 


1. kobieta społeczniczka- empatyczna idealistyczna, pomocowa, zaangażowana we wszelką działalność społeczną. Jest nadopiekuńcza i często wychodzi przed szereg, pomagając nawet tym, którzy o to nie proszą. Często jest wykorzystywana przez karierowiczów, z racji swoich rozległych kontaktów i znajomości, co rodzi rozczarowania i zniechęcenie. Dobrze byłoby dla równowagi oddać się spontanicznej zabawie oraz uszczelnić swoje granice.

2. Kobieta królowa - ambitna, skoncentrowana na celu, łączy racjonalność z umiejętnościami społecznymi, bardzo zdyscyplinowana i wymagająca. Często zajmuje wysokie stanowiska i przewodzi ludziom. Perfekcjonistka, biorąca na swoje barki zbyt wiele. Jej zbyt szybka reakcja na problemy przysparza jej często wrogów i rodzi konflikty. Ciężko za nią nadążyć. Inni czują się w jej towarzystwie głupsi, mniej kompetentni, co też nie przysparza jej sympatii.

3. Kobieta renesansu - osobowość o różnych obliczach, wszechstronna, zmienna, bardzo analityczna, potrafiąca łączyć w całość wiele dziedzin, ale nie zagłębiająca się zbytnio w żadną z nich. Ma pociąg do ryzyka i innowacyjności, fascynują ją zmiany i działa jak słomiany ogień. W jej przypadku przyda się więcej męskiej energii aby doprowadzać rzeczy do końca i czerpać satysfakcję z efektów.

4. Kobieta uzdrowicielka - ma dobry kontakt z naturą, wysoką empatię, jest mistyczką, potrafi tłumaczyć sny, ma zdolności paranormalne, oraz bardzo wrażliwe dłonie. Z taką kobietą bardzo dobrze się rozmawia, ponieważ potrafi wytworzyć atmosferę nadziei, podbudowania. Ma problem z postawieniem granic, jest często wykorzystywana, boi się wyśmiania, osądzania. Łatwo się zniechęca. 

5. Kobieta dziecko - jest jak dziewczynka, spontaniczna, z poczuciem humoru, dużą kreacją, ma bardzo dobry kontakt z dziećmi, ale sama jest dość niezaradna i niepraktyczna. Często ma problemy z finansami i dojrzałością, potrzebuje nieustannego wsparcia. Dobrze gdyby zaczerpnęła pewne cechy z podtypu królowej. 

6. Kobieta naukowiec - badaczka, potrzebująca nowych wyzwań intelektualnych, jest bardzo wnikliwa, ale ze skłonnością do pracoholizmu, co może powodować brak życia rodzinnego i towarzyskiego, oraz mało spontaniczności i radości w życiu.  

7. Kobieta artystka - to osoba która nieustannie kreuje, w jednej lub wielu dziedzinach (taniec, śpiew, malarstwo, szycie itp.) łatwo inspiruje się całym światem, otoczeniem, niestety jest bardzo krytyczna wobec siebie samej, oraz ciężko znosi najmniejszą krytykę otoczenia. Często ma niezdrowe relacje i problemy finansowe, bo nie umie wykorzystać męskiej energii do zaplanowania i realizowania celów. 

Ćwiczenie na kolejny tydzień:
Przyglądaj się swojej wrażliwości, ale także badaj i pytaj o wrażliwość innych. Przywykliśmy aby uważać ze to co dla nas jest ok, jest takie również i dla innych. Tymczasem uwrażliwienie się na inne osoby mniej czy bardziej wrażliwe, stwarza dobrą bazę do wzajemnego zrozumienia. 

czwartek, 1 lipca 2021

P2 - tydz. 7 - Wewnętrzne dziecko

Zanim wejdziemy w relacje, dobrze jest poznać jakimi zasobami dysponujemy, jakich używamy środków wyrazu, w jaki sposób się komunikujemy. Dobrze jest także sięgnąć pamięcią wstecz i sprawdzić jakie traumy przynieśliśmy z dzieciństwa, z rodu, lub z poprzednich wcieleń. 
Służą do tego różne metody. Najlepiej przyglądać się aspektom życia w których czujemy dyskomfort. To nakieruje nas z kolei, na przekonania o sobie i o otaczającym nas świecie.
Zazwyczaj nie potrzebujemy wiedzieć skąd przynieśliśmy wewnętrzny ból, czy poczucie niedowartościowania, oraz inne traumy. Wystarczy kiedy je zauważamy. Wystarczy także że zauważamy sytuacje w których stosujemy owe przekonania. 
Jeśli jednak to nie wystarczy, dobrze jest rozpocząć proces uzdrawiający nasze wewnętrzne dziecko.  Proces taki opisuję w książce, więc nie bedę się powtarzać, a dla was mam ćwiczenie :

Wyobraź sobie idealną mamę i idealnego tatę. Jak powinni się zachowywać, co mówić jak cię traktować ? Stwórz sobie taką podosobowość. Możesz z nią rozmawiać w myślach tak jakbyś rozmawiała z prawdziwym rodzicem. Ta wymyślona postać rodzica, może dawać ci rady, a nawet upominać, ale będzie zawsze kochający i akceptujący w przeciwieństwie do prawdziwych rodziców, którzy czasem tego nie umieli okazać lub mieli własne ograniczenia. Kiedy masz trudną sytuację wyobrażaj sobie, jak zachowałby się kochający, wspierający rodzic, w jaki sposób okazałby pomoc i swoją miłość. To ćwiczenie będzie pożyteczne także w twoich relacjach z własnymi dziećmi.

klątwy

  Pech w miłości? Szwankuje Ci zdrowie, finanse? Być może to klątwa. Aby rzucić klątwę potrzebny jest rytuał, albo… silny ładunek emocji +...